Piekielna kuchnia Anety

Wpisy

  • poniedziałek, 12 listopada 2012
    • Wpis bez tytułu

      Jakiś czas temu wpadłam na pomysł przeniesienia mojego bloga na inną domenę.

      Blox był dla mnie idealny na początku mojej przygody z blogowaniem, gdy dopiero uczyłam się o tym jak prowadzić bloga.

      Z biegiem czasu stałam się jednak bardziej wymagająca i okazało się, że blox nie spełnia wszystkich moich oczekiwań, dlatego postanowiłam przenieść się na bloggera.

      Przenoszenie wszystkich wpisów okazało się być trochę czasochłonne tym bardziej, że od czasu rozpoczęcia roku akademickiego, prowadzę ciągłą walkę z fizyką i mam coraz mniej wolnego czasu, jednak w końcu się to udało. 

      Dlatego chcę Was już oficjalnie zaprosić na nową stronę

      Piekielnej Kuchni Anety 

      Mam nadzieję, że się Wam spodoba;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 listopada 2012 11:05
  • wtorek, 30 października 2012
    • Surówka z cukinii a'la colesław

      Dostałam ostatnio od mamy dwie wielgachne cukinie prosto z działeczki, skąd powstało już parę przepisów z jej wykorzystaniem.

      Jednak Ta cukinia ciągle się nie kończy, dlatego dzisiaj kolejny przepis, który powstał przypadkiem. Miałam ochotę na Colesława, jednak nie chciało mi się iść do sklepu po kapustę, wtedy popatrzyłam do lodówki, gdzie ostał się jeszcze kawałek cukinii i pomyślałam, że może zamiast kapusty dam właśnie ją. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i nie wiem nawet czy wersja z cukinią nie jest lepsza od tej pierwotnej.

      Polecam spróbować;)

       

      r

       

      Składniki:

      • 3 szklanki cukinii startej na grubych oczkach
      • 2 średnie marchewki
      • 1 cebula
      • pół szklanki majonezu
      • 2 łyżki mleka
      • 1 łyżka cukru pudru
      • sól, pieprz do smaku

      Wykonanie:

      Startą cukinię posypujemy solą i zostawiamy na pół godziny, aż lekko zmięknie i puści sok. Cukinię odciskamy, dodajemy starą marchewkę i pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę.

      W kubku mieszamy majonez z mlekiem i cukrem pudrem. Gotowym sosem zalewamy cukinię i dokładnie mieszamy. Solimy i pieprzymy do smaku.

      SMACZNEGO;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Surówka z cukinii a'la colesław”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 października 2012 00:01
  • środa, 24 października 2012
  • sobota, 20 października 2012
    • Czekoladowe muffinki z cukinią.

      Ostatnio nie miałam zbyt wiele szczęścia, najpierw popsuł mi się komputer i panowie z serwisu strasznie się grzebali z jego naprawą (prawie 2 tygodnie) i na domiar złego padł mi cały dysk twardy i wszystkie zdjęcia których nie zdążyłam dać na bloga przepadły (na szczęście troszkę zostało mi w aparacie). 

      Na uczelni też nie dają mi ostatnio ani chwili wytchnienia i nie mam prawie czasu dla siebie, nie mówiąc już o gotowaniu. Ze zrobieniem najprostszej rzeczy czyli muffinek zwlekałam chyba z 2 tygodnie.

      Piszę to po części dlatego, żeby usprawiedliwić moją długą nieobecność na blogu i zapowiedzieć, że w najbliższym czasie nie będzie pojawiało się zbyt wiele ambitnych przepisów i będę wstawiała je raczej w weekendy, czyli gdy będę miała trochę wolnego czasu

      Przy okazji pracuję nad przeniesieniem swojego bloga na inny serwer i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła was tam zaprosić;)

       

      Inspiracja  

      m 

       

      Składniki (na 12 muffinek):

      • pół paczki margaryny
      • 3/4 szklanki cukru
      • 1 jajko
      • 1 szklanka mąki
      • 1 szklanka cukinii startej na dużych oczkach
      • 2 łyżki kakao
      • 100g gorzkiej czekolady 
      • 3 łyżki kwaśnej śmietany
      • pół łyżeczki proszku do pieczenia
      • szczypta soli
      • kilka orzechów włoskich 

       

      Przygotowanie:

      W dużej misce mieszamy mąkę z proszkiem, cukrem i cukinią. 

      Margarynę roztapiamy z kakaem i 1/4 czekolady.  Studzimy, dodajemy śmietanę i jajko. Mieszamy i dodajemy do miski z mąką. 

      Wszystkie składniki mieszamy i masę wlewamy do foremek na muffinki do 3/4 objętości. 

      Orzechy drobno kroimy i posypujemy nimi muffinki.

      Wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 minut. Po tym czasie lekko uchylamy piekarnik na 15 minut i dopiero po tym czasie wyjmujemy gotowe do zjedzenia muffinki. 

      SMACZNEGO:)

       

       

      Przepis dodaję do akcji:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Czekoladowe muffinki z cukinią.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      sobota, 20 października 2012 23:27
  • wtorek, 02 października 2012
  • niedziela, 30 września 2012
    • Kotleciki warzywne

       

      Miały być kotleciki z kalafiora, ale dodałam do nich trochę kapusty, która została po ostatnim obiedzie, marchewkę i  pietruszkę, więc powstały warzywne kotleciki.

      Wyszły bardzo delikatne, smaczne i zdrowe. Podałam je z sosem ze świeżych pomidorów i pure z ziemniaków;) Polecam.

       

      kotleciki

       

      Składniki:

      • pół średniego kalafiora
      • 2 marchewki
      • 1/4 główki kapusty
      • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
      • 1 jajko
      • 1 cebula
      • 1 czerstwa bułka
      • 4-5 pieczarek
      • pół szklanki kaszy manny
      • 1 jajko
      •  sól, pieprz, słodka i ostra papryka 
      • bułka tarta do panierowania

       

      Kalafiora dzielimy na różyczki, myjemy.

      Marchewki obieramy ze skórki i kroimy w plasterki. Gotujemy razem z kalafiorem na parze do miękkości, 

      Kapustę szatkujemy i gotujemy w osolonej wodzie, aż będzie miękka.

      Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy razem z pieczarkami na łyżce masła.

      Bułkę moczymy w wodzie.

      Wszystkie warzywa mielimy w maszynce do mięsa i odciskamy nadmiar wody. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, odciśniętą bułkę, jajko i  kaszę mannę*. Mieszamy aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przyprawiamy do smaku. 

      Z uzyskanej masy formujemy kotleciki, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na patelni aż do zarumienienia z dwóch stron. 

      Kotleciki podajemy z sosem ze świeżych pomidorów i pure;)

       

      SMACZNEGO;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kotleciki warzywne”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      niedziela, 30 września 2012 19:34
  • wtorek, 25 września 2012
    • Papryki faszerowane

      Sezon na paprykę trwa w najlepsze więc zapraszam na papryki faszerowane mięsem mielonym i ryżem naturalnym .

      Farsz smakuje bardzo podobnie jak ten do gołąbków, jednak zamiast kapusty, jest on zamknięty w czerwonej papryce,

      co sprawia, że ta potrawa nabiera całkiem innego charakteru.

       

      hf

       

      Składniki:(na 5 papryk)

      • 5 papryk średniej wielkości

      Farsz:

      • 200 ryżu (ja użyłam ryżu naturalnego w 10 minut firmy Sonko i sprawdził się idealnie)
      • niecały 1kg mięsa mielonego
      • 1 czerstwa bułka
      • 1 jajko
      • 1 cebula
      • kilka pieczarek
      • przyprawy (sól, pieprz, vegeta, ostra papryka)
      • ew. kasza manna

      Opcjonalnie:

      • żółty ser

       

      Ryż gotujemy wg instrukcji na pakowaniu. 

      Bułkę moczymy w wodzie i zostawiamy ją na jakiś czas, gdy nasiąknie odciskamy ją.

      Cebulę kroimy w piórka, podsmażamy ją z pieczarkami i zostawiamy do ostygnięcia. 

      Wszystkie składniki farszu wkładamy do miski i mieszamy. Przyprawiamy wg uznania. Jeśli farsz jest za rzadki można dodać trochę kaszy manny. Wtedy masa będzie bardziej zbita. 

      Paprykę myjemy. Wycinamy ogonek i wyjmujemy wszystkie pestki ze środka. Papryki nadziewamy farszem. Wykładamy je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, podlewamy trochę wodą i wkładamy do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika. Pieczemy  około 50 minut. Pod koniec pieczenia paprykę można posypać startym żółtym serem i zapiekać aż do jego roztopienia.

      SMACZNEGO:)

       

      Przepis dołączam do akcji:

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Papryki faszerowane”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 września 2012 00:14
  • czwartek, 20 września 2012
    • Likier "Nutella"

      Od jakiegoś czasu chętnie robię domowe alkohole. W kręgu rodziny i znajomych jestem już w tym trochę znana i czasami słyszę: "A zrobisz mi ten swój dobry domowy likier na urodziny?;)". Do tej pory były to głównie likiery. Likier cappucino  czy Malibu już na stałe u mnie zagościły i są idealne na prezent czy do sączenia na damskich pogaduchach. Tym razem jednak miałam ochotę na coś innego i gdy na jednym z blogów zobaczyłam przepis na likier, który miał w smaku przypominać nutellę, wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała go zrobić. I wiecie co...? Nie zawiodłam się. Wyszedł naprawdę pyszny i myślę, że będzie kolejnym alkoholem który u mnie zagości już na stałe. 


      likier nutella

      Inspiracja z bloga 2drink.pl 

       

      Składniki:

      • 100g orzechów laskowych
      • 400ml masy krówkowej
      • 250ml mleka skondensowanego niesłodzonego
      • 1 mleczna czekolada
      • 1 łyżka kakao
      • 250ml wódki

       Zaczynamy od orzechów. Łuskane orzechy wysypujemy na blaszkę do pieczenia i wstawiamy na 7 minut do nagrzanego do 220 stopni piekarnika. Po wyjęciu wysypujemy na ręcznik papierowy i pocieramy ręcznikiem, żeby zeszła ciemna skórka z orzechów. Mielimy je w młynku. 

      W  garnuszku podgrzewamy czekoladę z masą krówkową i kakao. Gdy czekolada się rozpuści, wlewamy do niej mleko skondensowane i orzechy mielone. Dokładnie mieszamy.Gdy będzie letnie mieszamy z wódką i wstawiamy na pół godziny do lodówki* i możemy pić. 

       

      *Jeśli zbyt długo będziemy trzymać w lodówce likier może nam zbytnio zgęstnieć, dlatego przed podaniem dobrze jest go trochę ogrzać. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (15) Pokaż komentarze do wpisu „Likier "Nutella"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 września 2012 20:15
  • czwartek, 13 września 2012
    • Brazylijskie kokosowe bułeczki

      Drożdżowe wypieki zawsze napawały mnie lekkim przerażeniem... Niestety nie mam jeszcze (ale mam nadzieję, że kiedyś będę miała) maszyny do wyrabiania ciasta, dlatego zawsze robię to ręcznie i mówiąc szczerze średnio to lubię. No i to wyrastanie... nie wiem jak to się dzieję, że  czasami ciasto ślicznie mi wyrośnie, a innym kompletnie nie zamierza powiększyć swojej objętości.

      Dlatego już kompletnie nie wiem, co mnie skłoniło do zrobienia wczoraj aż dwóch różnych wypieków drożdżowych. To chyba wszystko przez kompletny brak pieczywa w domu i brak chęci do wyjścia do sklepu oraz pachnące zdjęcia na blogu Arabeski. Jeśli chodzi o pierwszy wypiek to nie mam się czym chwalić, bo moje bułki z przedziałkiem wyszły co prawda smaczne, ale niewyrośnięte no i nawet nie zdążyłam zrobić im zdjęć, bo domownicy wszystkie zjedli. Ale myślę, że jeszcze się do nich przymierzę i może wyjdą jeszcze lepsze.

      Ale za to bułeczki kokosowe o dziwo wyszły mi bardzo dobre, duże i pachnące kokosem. dlatego gorąco je polecam;)

      bułeczki kokosowe

       

      Składniki (na ok 20 bułeczek):

      Ciasto:

      • 1 szklanka ciepłego mleka
      • 2 jajka
      • 4 szklanki mąki pszennej (około 525g)
      • 60 g miękkiego masła
      • 4 łyżki cukru
      • 50 g świeżych drożdży (można też użyć suchych)
      • 1/2 łyżeczki soli

      Nadzienie:

      • 2/3 szklanki cukru
      • 1/2 szklanki mleka
      • 2 szklanki wiórków kokosowych (200g)

      +odrobina mleka lub białko do posmarowania bułeczek

       

      Wykonanie:

      Mleko podgrzać, by było letnie, dokładnie rozpuścić drożdże, dodać po łyżce cukru i mąki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

      Ze wszystkich składników zagnieść ciasto, wyrabiać aż będzie gładkie i elastyczne. Przykryć folią i odstawić w ciepłe do wyrośnięcia przez około 1-2godziny.

      Pod koniec wyrastania ciasta przygotować nadzienie. Na patelni podgrzać (około 4 minuty) składniki farszu, aż cukier się rozpuści, a wiórki wciągną mleko. Przestudzić.

      Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość około 5 mm i posmarować równomiernie kokosową masą, zrolować. Podzielić na około 20 części i ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Przykryć ściereczką i odstawić na około pół godziny. Po tym czasie bułeczki posmarować rozbełtanym białkiem lub mlekiem i wstawić do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec 15-20 minut.

      Smacznego;)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Brazylijskie kokosowe bułeczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 września 2012 11:39
  • wtorek, 11 września 2012
    • Przepyszny sernik na zimno

      Ten sernik jest naprawdę pyszny. Lekka serkowa masa na kruchutkim ciasteczkowym spodzie, a to wszystko zalane galaretką z owocami. Po prostu niebo w gębie. Nieskromnie powiem, że to jest najlepszy sernik na zimno jaki kiedykolwiek zrobiłam. Polecam;)

       

       sernik

      Składniki: 

      Spód:

      • 200g owsianych ciastek
      • 40g rozpuszczonego masła

      Masa:

      • 1kg homogenizowanego serka waniliowego
      • 2 jasne galaretki np. brzoskwiniowe

      Ponadto:

      • 2 czerwone galaretki
      • maliny 

      Wykonanie:

      Ciasteczka rozkruszamy w blenderze, dodajemy rozpuszczone masło. Mieszamy i wykładamy nimi spód i boki tortownicy*.

      Galaretki do masy rozpuszczamy w połowie wymaganej ilości wody i studzimy. Gdy będą chłodne wlewamy je do serka i miksujemy na małych obrotach miksera. Masę wylewamy na masę z ciastek.

      2 galaretki rozpuszczamy w wodzie i umieszczamy w chłodnym miejscu. Maliny wykładamy na serniku i zalewamy je tężejącą galaretką·

      Gotowy sernik wkładamy na kilka godzin do lodówki, a potem pałaszujemy ze smakiem. 

      Smacznego;)

       

       

      *Ja użyłam dużej tortownicy o średnicy około 28cm, ale sernik wyszedł mi ciutkę za niski, dlatego polecam wykonanie sernika w nieco mniejszej formie;)


      sernik2

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Przepyszny sernik na zimno”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      piekielnakuchniaanety
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 września 2012 21:17

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Top Blogi
Dodatki na bloga
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów